Współczesne gry to beznadzieja, dwa wieczory i się je przechodzi...
Porażka.
piątek, 12 grudnia 2008
czwartek, 11 grudnia 2008
FAK!
kuźwa...
Po raz, już nie muszę siedzieć w robocie do 17. Wywalili mnie, bo okazało się ze muszą przyjąć kogoś kogo wywalili przed przyjęciem mnie. boooo... okazało się ze jego matka jest bliska koleżanką matki szefa, jeszcze trochę i mamy tutaj telenowele... ba! Może się okazać ze znów chłopczyk sie nie spisze i będę mógł wrócić, kuźwa, ja skorzystam z możliwości powrotu, bo chce tam robić. Dodatkowo maja otworzyć nowy oddział pod koniec '09 i tam mnie widza.... coż, na razie cale dnie wolne, więcej czasu na pisaniu pracy inż.
Po dwa, bylem u mojego 'promotora' oddałem nie pełny pierwszy rozdział, zobaczymy co z tego będzie, teraz mam się skupić na rozdziale numero dwa.
Po trzy, zaraz mnie zaleje od tego ciągle wyskakującego okienka żeby ponownie uruchomić komputer po zainstalowaniu aktualizacji... niech się wypchają!
Ale już późno, nie chce iść jeszcze spać!
Po raz, już nie muszę siedzieć w robocie do 17. Wywalili mnie, bo okazało się ze muszą przyjąć kogoś kogo wywalili przed przyjęciem mnie. boooo... okazało się ze jego matka jest bliska koleżanką matki szefa, jeszcze trochę i mamy tutaj telenowele... ba! Może się okazać ze znów chłopczyk sie nie spisze i będę mógł wrócić, kuźwa, ja skorzystam z możliwości powrotu, bo chce tam robić. Dodatkowo maja otworzyć nowy oddział pod koniec '09 i tam mnie widza.... coż, na razie cale dnie wolne, więcej czasu na pisaniu pracy inż.
Po dwa, bylem u mojego 'promotora' oddałem nie pełny pierwszy rozdział, zobaczymy co z tego będzie, teraz mam się skupić na rozdziale numero dwa.
Po trzy, zaraz mnie zaleje od tego ciągle wyskakującego okienka żeby ponownie uruchomić komputer po zainstalowaniu aktualizacji... niech się wypchają!
Ale już późno, nie chce iść jeszcze spać!
środa, 10 grudnia 2008
Wpis numer dwa!
Shit...
Nie wiem po co to pisze i tak tego nikt nie czyta...
Siedze w robocie, do 17, a na jutro musze napisac ok 10 stron pracy inzynierskiej, tak sie umowilem z promotorem... Nie chce tego odkladac, kolejny raz!
W sumie to juz nie moj promotor, ale o tym kiedy indziej.
O golnie Shit happens. Do nastepnego!
Nie wiem po co to pisze i tak tego nikt nie czyta...
Siedze w robocie, do 17, a na jutro musze napisac ok 10 stron pracy inzynierskiej, tak sie umowilem z promotorem... Nie chce tego odkladac, kolejny raz!
W sumie to juz nie moj promotor, ale o tym kiedy indziej.
O golnie Shit happens. Do nastepnego!
wtorek, 9 grudnia 2008
Im starting
Nie mam nic do powiedzenia, dzien był cięzki, a ja jestem zmęczony...
Idę spać... do jutra. Ta... raczej do wieczora, bo już jutro jest.
Idę spać... do jutra. Ta... raczej do wieczora, bo już jutro jest.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
